Dziki szejk

25 lutego 2012 by

Witajcie Kochani!

Chciałabym podać Wam przepis na zielonego szejka z roślinami i ziołami dziko rosnącymi i zachęcić Was do jego częstego picia.
Ja wiem, że u Was teraz zima i trzaskające mrozy, ale potrzeba napisania tego dopadła mnie teraz ;-) Na wiosnę macie jak znalazł!

Że zielone szejki zdrowe i smaczne nie muszę Was przekonywać. Teraz wyobraźcie sobie – jeżeli zielone rośliny hodowlane są tak zdrowe, to co muszą zawierać takie dziko rosnące? Jaką siłę? Jaką moc? Jakie życie? Jaką witalność? One przecież wyrastają „same z siebie”! A zebrane przez nas i przerobione w ciągu następnej godziny na szejka, ileż życia niosą w sobie!?

Tutaj podaję link do artykułu na temat dzikich roślin:
http://www.surawka.webd.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=129&Itemid=18
Dodam jeszcze, że jeżeli nie umyjemy zebranych przez nas dzikich roślin, to zaserwujemy sobie dość dobre źrodło witaminy B12 :-)

Wiem, że wielu z Was mieszka w dużych miastach i codzienna porcja zebranego zielska to duży problem. Ale może chociaż w sobotę, albo niedzielę? Przejażdżka rowerem, ruch, świeże powietrze…
Ja to mam dobrze – wychodzę z kuchni, robię trzy kroki i już mogę zacząć zbierać mój obiadek :-) Ale ci z Was, którzy mieszkają na wsi, w mniejszych miasteczkach lub na obrzeżach miasta też mają duże możliwości! Chcieć to móc!

A teraz mój przepis na „dzikiego” szejka 🙂

Wykorzystuje do niego zawsze sok z pomarańczy. A to dlatego, że w Paragwaju pomarańcze mają bardzo dużo pestek, nawet te które kupujemy. Myślę jednak, że akurat ten sok dobrze robi temu szejkowi. Dzięki niemu wykorzystuje zdecydowanie mniej wody, a słodki, „smakowy” sok z pomarańczy neutralizuje gorzki smak dzikich roślin. Ale myślę, że można obyć się bez soku, wykorzystać całe pomarańcze lub nie. I dodać więcej wody, ale radziłabym wtedy jednak dodać więcej soku z cytryny.

Składniki:

  • 2 duże garście dziko rosnących, jadalnych roślin i ziół (np. pokrzywa, mlecz, trawa, liście drzew, chwasty z ogródka, koniczyna z kwiatem itd., krótko mówiąc te rośliny, które się do Was uśmiechną ;-))
  • 3 pomarańcze (sok)
  • 1 cytryna
  • 4 dojrzałe banany i/lub dowolne słodkie owoce
  • ok. 1 szklanka wody

Przygotowanie:

Wycisnąć sok z pomarańczy i cytryny, wlać do blendera i porządnie zmiksować z zieleniną, potem dodać banany (inne owoce) i dalej miksować. Na koniec dodać tyle wody, aby uzyskać odpowiednią konsystencję.

Kiedyś byłam na witariańskim seminarium w eko-wege wiosce „Sieben Lienden”. Tam prowadzący serwowali nam takiego zielonego szejka zblendowanego tylko z wodą i sokiem z cytryny (zielsko+woda+sok z cytryny). Nie powiem – nawet smakowało! :-) Ale był on nieporównywalnie mniej smaczny jak ten ze słodkimi owocami :-)

Pozdrawiam Was serdecznie!
Iwona.

 

P.S. Kilka wskazówek.

Jeśli ktoś z Was ma problemy jakie rośliny zbierać do dzikiego szejka proponuje zakupić jakikolwiek ilustrowany atlas ziół – wszelkie rośliny tam wymienione możecie używać do szejka.

[Znalazłam również bardzo interesującą stronę (zobacz propozycje książkowe): www.luczaj.com ]

Podczas zbierania, przynajmniej na początku, możecie każdą roślinkę spróbować. Jeśli będzie dla Was zbyt gorzka to nie zbierajcie jej dużo, jeśli okaże się łagodna w smaku narwijcie jej więcej.  Zbierajcie głównie młode liście i pędy roślin! Starsze są bardziej włókniste i mniej smaczne.

Z własnego doświadczenia mogę Wam doradzić żebyście znaleźli jakiś miły kącik, gdzie rośnie dużo pokrzywy 🙂 Macie wtedy zapewnionego pysznego dzikiego szejka przez całą wiosnę, lato i jesień. Pokrzywa jest bardzo smaczna. Jej neutralny smak świetnie uzupełnia inne cierpkie lub gorzkie rośliny. Pokrzywa stanowi około 0,5 – 3/4 całości roślin jakie zbieram do mojego szejka. Inna znana mi smaczna roślina to koniczyna i jej kwiat. Kwiaty! – one są najczęściej łagodne w smaku. Poza tym dodatek tak powszechnych ziół jak mięta, tymianek czy szałwia dodadzą Waszemu szejkowi ciekawego smaku.

Na początku „neutralny” smak dzikiego szejka będzie dla Was dość ważny, ale z czasem staniecie się smakoszami 🙂 Coś porównywalnego z wytrawnym winem – im bardziej wytrawny, tym smaczniejszy nasz dziki szejk 😉

Related Posts

Share This