MOTYWATOR to mój Szwagier

25 czerwca 2011 by

Tak się składa , że na początku przygody z surową postanowiłem dołączyć do kolegi wieczorkiem aby pobiegać na ORLIKU.

Oczywiście dobiegłem jedno okrążenie a reszta to zabawa w chodzonego za kumplem.

Jak by mi tego było mało on na koniec po 13tu okrążeniach mówi , że teraz robimy pompki 😮

Oczywiście też chciałem. Skończyło się na tym ,że się nie podniosłem 🙂

Gdzie w 93cim mój rekord to 73 pompki. Skąd pamiętam bo na drugi dzień 30.08.1993 złamałem prawą rękę.

Jednym słowem prywatny dramat.

Po tym jak powiedziałem o tym zajściu Szwagrowi 3 tygodnie później okazało się , że jego rekord to 25.

Nie czekając na cuda postanowiłem się zmotywować.

Wymyśliłem POJEDYNEK SZWAGRÓW NA POMPKĘ

 

Różnica z tego kto ile zrobi w danym dniu razy 1,00 PLN , a że wiszę mu 600,00 bardzo mnie to podrajcowało.

Po pierwszym dniu miałem dość.  Wycisnąłem 6 – sam nie wiem jak. Ale robiłem jako drugi i już wiedziałem ,że Szwagier zrobił 3. Miałem determinację. W końcu czego nie robi się dla kasy ( + 3,00 zł ) 🙂

Zakwasy miałem nawet na udach, trzy dni unikałem Szwagra z bólu ramion. Gdy byłem z córką na basenie to w brodziku próbowałem rozruszać kości robiąc pompki w wodzie.

Na zajutrz dopadł mnie Szwagier i się stało

16:2 = 14,00 zł wpłynęło na moje konto 🙂

efekt jest taki, że Szwagier ma depresją  i chce zrezygnować z zakładu.

Tylko ja mam wrażenie ,że to nie był zakład tylko pomysł na rywalizację.

Trzymam za niego kciuki i za jego DUCHA walki 🙂

 

Related Posts

Tags

Share This